"W kosmosie, czegokolwiek tknąć, wszystko się rozpada, nie pasuje, skomplikowane maszyny trzeba naprawiać niemal młotkiem. Jak u nas".
"W „Opowieściach o pilocie Pirxie” uspokajająco działać mogą na czytelnika nawet opisy zdezelowanych rakiet i ich nieodpowiedzialnej lub niesprawnej załogi. To tylko obraz normalności, z jaką wciąż mamy tam do czynienia, obraz ludzkiego świata, który obiecuje nie żądać od nas w przyszłości, abyśmy się całkowicie zmienili i dopasowali ciałem i duszą do jego technicznych wymogów".
"W kosmosie, czegokolwiek tknąć, wszystko się rozpada, nie pasuje, skomplikowane maszyny trzeba naprawiać niemal młotkiem. Jak u nas".
"W „Opowieściach o pilocie Pirxie” uspokajająco działać mogą na czytelnika nawet opisy zdezelowanych rakiet i ich nieodpowiedzialnej lub niesprawnej załogi. To tylko obraz normalności, z jaką wciąż mamy tam do czynienia, obraz ludzkiego świata, który obiecuje nie żądać od nas w przyszłości, abyśmy się całkowicie zmienili i dopasowali ciałem i duszą do jego technicznych wymogów".